B"H
PARSZA KI TAWO
Etyka naszych Ojców: Rozdziały Trzeci i Czwarty
Fragment Tory w skrócie: Izraelici mają przynieść pierwsze ze swoich owoców do Świątyni oraz przekazać należne daniny ich prawowitym odbiorcom. Mojżesz mówi o tym, jak błogosławieństwa i klątwy zostaną określone na górze Grizzim i Ebal, gdy lud Izraela wejdzie do Ziemi Obiecanej. Następnie w szczególe omawia błogosławieństwa, które dostaną w zamian za przestrzeganie przykazań Tory i katastrof, które ich dotkną za ich zignorowanie.
T
erapia Grupowa
W najbliższy Szabat, 18 dnia miesiąca Elul świętujemy urodziny Baal Shem Tova (1698-1760) i Rabbi Schneura Zalmana z Liadi, „Alter Rebbe” (1745-1812), twórców odpowiednio ruchu chasydzkiego i jego wyjątkowej odmiany jaką jest Chabad. Baal Shem Tov często mówił o istocie wzbogacania służby Wiekuistemu poprzez czerpanie nauk ze wszystkiego co widać, słychać, czego się doświadczy.
Będąc świadkami zdarzenia lub zjawiska, naszym obowiązkiem jest przeznaczyć nieco czasu na przemyślenie komunikatu, jaki B-g chciał nam przekazać konfrontując nas z danym doświadczeniem. Na przykład, znany mistrz chasydzki Rabbi Zusche z Anipoli wyciągnął kilka nauk z modus operandi pewnego złodzieja – między innymi tego, że pracować należy w dyskrecji, nie włączając w to osób postronnych, że można dla pracy narażać się na niebezpieczeństwo a także to, że każdy szczegół może zaważyć na zadaniu, dlatego ma wielką wagę.
Posłużmy się teraz teorią psychoterapii.
W świecie więcej niż przepełnionym stresem, wiele osób doświadcza problemów natury emocjonalnej i psychologicznej. Coraz więcej całkowicie normalnych i zrównoważonych ludzi musi walczyć z napięciem spowodowanym stresem, depresją, lękami, urazami psychicznymi, uzależnieniami, żałobą, konfliktami małżeńskimi i wieloma innymi opresjami.
Mędrcy Talmudyczni mówią, że “Osoba w kajdanach sama się z nich nie uwolni.”, ale przy tym nie każdy jest w stanie kajdany komuś zdjąć. Może to bowiem zrobić tylko osoba, która jest w posiadaniu odpowiednich kluczy. Podobnie jest z tymi, którzy zniewoleni są przez własne emocje, nierzadko nie obywa się bez pomocy z zewnątrz. Tutaj również zwykły, przeciętny człowiek nie będzie w stanie nawiązać więzi z umysłem osoby w opresji psychologicznej, co stanowi podstawę do wydobycia jej z mroku. Takiego zadania może podjąć się tylko wyspecjalizowany terapeuta, biegły w ścieżkach, po których kroczą umysły, w jego idiosynkrazjach, afekcie, którego praca pozwolić może przywrócić człowieka do zdrowia.
W połowie ubiegłego wieku nastały czasy nowej formy psychoterapii: terapii grupowej. Grupka ludzi będących w podobnym stanie spotyka się, aby pod kierunkiem profesjonalisty porozmawiać o swoich lękach, symptomach i podzielić się swoimi sposobami walki z problemem.
Ta metoda terapeutyczna posiada wiele zalet. Jedną z głównych jest wzniecenie potencjału do zaszczepiania w jej uczestnikach poczucia nadziei i optymizmu. Dostrzegają oni bowiem, że nie są sami w swoim cierpieniu, co samo w sobie dodaje otuchy. Uczestnicy sesji terapeutycznych stanowią również dla siebie grupę wsparcia, której członkowie motywują się nawzajem do nieustawania w walce i podejmowania kroków ku wyzdrowieniu. Wreszcie przemyślenia, pomysły na działanie powstają podczas spotkań i nie pochodzą z odizolowanych od realiów podręczników, co czyni je o wiele łatwiejszymi do przyjęcia i zrozumienia niż wyuczony bełkot klinicznego profesjonalisty.
A teraz powyższą teorię przenieśmy na grunt naszej służby wobec B-ga – chociaż może niepotrzebnie, bo porównanie narzuca się samo z siebie…
Wszystkich nas dotyczy duchowe Schorzenie Rozdwojenia Jaźni. Z jednej strony bowiem pragniemy oddać się B-gu i wieść życie doniosłe duchowo. Tymczasem z drugiej, Yetzer Hara (inklinacja ku złu) nieustannie naciera na nas myślami, pokusami i dążeniami, które zdecydowanie wzniosłe duchowo nie są i stoją w opozycji do przykazań B-skich. Co więcej, walka, którą musimy toczyć nie ma charakteru przejściowego, ani charakteru wyleczalnego stanu. Jest to walka na całe życie. Miarą naszego sukcesu są zwycięstwa odniesione w poszczególnych bitwach, ale wynik wojny jest na zawsze nierozstrzygnięty.
Jedni dają sobie radę, inni nie. Niektórzy nie potrafią znaleźć w sobie wystarczających sił, by zwyciężać w bitwach, podczas gdy inni są wykończeni i pełni napięcia z racji na żniwo, jakie bitwa pobiera w postaci ich sił witalnych i woli. Dlatego profesjonalni mentorzy duchowi stanowili zawsze klucz do wzrostu duchowego i życia w danych czasach.
Ale jak się to ma do terapii grupowej? Czy ta metoda może zostać skutecznie przeniesiona na problemy ducha?
Prawdę mówiąc, duchowa terapia o charakterze grupowym nie jest żadnym novum wśród chasydów, zwłaszcza zaś wśród członków Chabadu już od ponad dwustu lat. Tylko, że sesje terapeutyczna nazywają się tutaj farbrengenami lub po hebrajsku Hitvaduyot.
“Wesprze on swojego bliźniego i powie swemu bratu, “Wzmocnij się” – Ks. Izajasza 41:6.
Farbrengeny zazwyczaj odbywają się w celu uczczenia szczególnego dnia, narodzin lub w Szaabaty poprzedzające nadejście kolejnego miesiąca (Shabbat Mevarchim). Przeważnie zgromadzenie prowadzone jest przez rabina lub mentora chasydzkiego i pozwala wszystkim obecnym porozmawiać o troskach natury duchowej i nie tylko. Powstają dzięki temu istotne wnioski, sposoby postępowania i przypowieści, które pozwalają wzmocnić siłę ducha i odnowić przywiązanie do wyższych idei wśród uczestników.
Odśpiewywane są piosenki i melodie chasydzkie, wielokrotnie wypowiada się L’chaim. Dzięki temu zgromadzeni zapominają o pokusach świata na zewnątrz. Zapytajcie się zresztą chasyda, który na przykład przeżył łagry i uciekał przed sowieckim prześladowcą, co stało za jego niezłomnością w wierze. Prawdopodobne, że usłyszymy w odpowiedzi, iż zawdzięcza to farbrengenom, których chasydzi nie porzucali nawet w najczarniejsze z nocy, wbrew wszelkim zagrożeniom, nawet narażając się na natychmiastową karę śmierci.
Tego po prostu trzeba doświadczyć. Przyjdź na farbrengen chasydzki i sam zobacz, jak wielki będzie jego wpływ na twoje życie.
Alter Rebbe mawiał, że niegdyś z niebios spadła kartka za zapiskiem, że farbrengen chasydzki może dokonać więcej dla nas samych niż sam archanioł Michał.
Być może nauka, jaką można stąd wywieść brzmi, że nie zawsze musimy szukać daleko odpowiedzi na nasze troski i problemy. Aż nazbyt często można je znaleźć w Torze i przebogatej tradycji żydowskiej.
••••••••••••••••
W
szystko, co chcielibyście wiedzieć o…
MOSHIACH i ZBAWIENIU
(Wskrzeszenie Zmarłych – Część Trzecia)
Reinkarnacja
Według przekazów tradycji mistycznej, dusza może wejść w wiele ciał. Obecnie niezwykle rzadko „narodziny” duszy zdarzają się niezwykle rzadko. Powstaje zatem pytanie, które ze swoich wcieleń zajmie dusza, gdy zostaną one wskrzeszone?
Najpierw musimy sobie wyjaśnić, dlaczego występuje reinkarnacja.
Na każdej duszy ciąży obowiązek wypełnienia wszystkich 613 przykazań, co pozwoli jej wznieść się we wszystkich 613 aspektach istnienia. Jeżeli dusza tego nie dopełniła podczas pobytu w danym ciele, odradza się w następnym, aby dokończyć dzieła.
Każde ciało zatem, w którym zamieszkiwała dana dusza pozwoliło jej kroczyć ku spełnieniu swojej misji. To, co dana dusza osiągnęła w konkretnym ciele na zawsze zostaną z tym ciałem powiązane i pozwolą je ożywić w czasach Wskrzeszenia Zmarłych. Oznacza to pokrótce, że dusze będą dzieliły się na kilka ciał.
Proces Wskrzeszenia
“Osoba wróci w takim stanie, w jakim odeszła. Jeżeli zmarł ślepiec, głuchy lub niemy, zostanie przywrócony jako ślepiec, głuchy lub niemy. Jeżeli był przyodziany, powróci w odzieniu [według niektórych interpretacji, oznacza to, że zmarli zostaną wskrzeszeni w przyodzianiu z dnia swojego pochówku, lub po prostu w odzieży, którą nosili za życia]. B-g rzekł „nie powstaną tak, jak odeszli – później ich wyleczę”. (Midrasz Rabbach Ks. Rodzaju 95)
Wskrzeszone zostanie to ciało, które zmarło (czasami, co zostanie, jeżeli taka będzie wola
P-na, opisane w przyszłym tygodniu, dusza jednak wejdzie w nowe ciało).
Zgodnie z tradycją, w ciele każdego z nas znajduje się mikroskopijnej wielkości kość zwana luz. Kosteczka ta jest niezniszczalna i to z niej właśnie B-g dokona w odpowiednim czasie rekonstrukcji całego ciała (odkąd zaczęliśmy pojmować czym jest DNA, teoria ta nie wydaje się już taka wydumana…). Co ciekawe, kość tą można odżywić wyłącznie podczas posiłku Melaweh Malka, spożywanego w sobotni wieczór jako posiłek ku czci Królowej Szabatu.
W najbliższym czasie omówimy jeszcze
Ø
Wskrzeszenie Zmarłych (Rozdziały 4-5)
Ø
Mistycyzm
Ø
Stańmy się tego częścią!
Ø
Źródła
••••••••••••••••
B
anały niebanalne
Ogólnie rzecz biorąc, produkt wytworzony z koszernego zwierzęcia jest koszerny (na przykład mleko krowie), a produkt powstały ze zwierzęcia niekoszernego, koszerny nie jest (na przykład jajo strusia). Wyjątkiem tutaj jest miód, który jest koszerny pomimo faktu, że wytwarzają go pszczoły, które nie są koszerne.
Jaka jest tego przyczyna? Na miód składa się nektar (koszerny), który pszczoły umieszczają w plastrach. Jest to zatem coś innego niż przykładowo mleko pochodzące z niekoszernego zwierzęcia, które jest wytworem ciała i krwi tegoż organizmu (Talmud Bechorot 7b).
••••••••••••••••
Z
przymrużeniem oka…
Dźwięk Szofaru to hejnał, który ma nas przebudzić, przypomnieć nam o naszych zobowiązaniach i czynieniu Teszuwah…
Dawid dostał papugę na swoje urodziny. Zwierzę to miało wyjątkowo nieprzyjemny sposób bycia i dysponowała jeszcze gorszym słownictwem. Każde wypowiedziane przez nią słowo było obelżywe. To, co obelgą nie było, z pewnością nie szczędziło czyichś uczuć.
Dawid pracował bardzo mocno nad zmianą charakteru ptaka. Niestrudzenie uprzejmie z nim rozmawiał, puszczał jej muzykę poważną, ale bezskutecznie. Kiedy wszystko już zawodziło, brał ptaka w garście i trząsł nim, ale to tylko wyzwalało w papudze kolejne fale agresji słownej.
Wreszcie w chwili wielkiej desperacji, Dawid zamknął papugę w zamrażalniku. Przez chwilę jeszcze było słychać nieznośny jazgot i krzyki ptaka. Aż nagle wszystko ucichło.
Dawid przeraził się, że zrobić mógł papudze krzywdę, więc czym prędzej otworzył drzwiczki zamrażalnika. Papuga godnie wymaszerowała wprost na wyciągnięte ramię i Dawida i powiedziała: „Przepraszam, jeżeli moje czyny i język cię uraziły. Proszę o wybaczenie. Będę uczęszczać z tobą do synagogi na modły, postaram się zmienić”.
Dawid był zupełnie zaskoczony nieoczekiwanym zwrotem w zachowaniu ptaka i kiedy już miał zapytać, co ją odmieniło, papuga spytała grzecznie: "Pragnę jeszcze uprzejmie spytać, co takiego przeskrobał kurczak?”