B"H
PARSZA MISZPATIM
Szabat Mewarchim – witamy miesiąc Adar I
Fragment Tory w skrócie: Fragment wyszczególnia wiele praw, w tym związanych z niewolnikami, czynieniem krzywdy, pożyczkami, roszczeniami i zniszczeniem mienia. Na końcu jest mowa o przygotowaniach Izraelitów, które ci poczynili przed otrzymaniem Tory na górze Synaj.
Uczciwość o dwóch obliczach
Spójność to zapewne najbardziej pożądana cecha charakteru. Kiedy szukamy partnera życiowego, biznesowego, pracownika lub przyjaciela, na pierwszy plan wysuwa się oczywiście uczciwość. Jeśli trzeba, gotowi jesteśmy odpuścić sobie kwestie inteligencji, nastawienia do życia i wielu innych wad – ale nie pozwalamy sobie na towarzystwo osoby, która jest uznawana za hipokrytę lub dwulicowca.
Ale czasem to silne poczucie spójności potrafi zaważyć na rozwoju ducha lub jego braku.
Weźmy na przykład modlitwę. Z pewnością zdajemy sobie sprawę, że chodzi w niej o coś więcej niż tylko kilkuminutowe mruczenie pod nosem. Modlitwa niesie w sobie potencjał bezpośredniego kontaktu ze Stwórcą; podróży do świata ducha. W głębi, każdy z nas odczuwa tęsknotę za doświadczeniem modlitwy prawdziwej. Czujemy, że nasza dusza jest na uwięzi, a pragnęlibyśmy, zadośćuczynić jej pragnieniom.
A czemuż mielibyśmy tego nie zrobić? Co nas powstrzymuje od zatracenia się w pięknych słowach zawartych w modlitewniku? Dlaczego to nie możemy odciąć innych myśli i skupić się wyłącznie na B-gu na kilka chwil dziennie?
Winnym jest nasza spójność.
"No i kogo ja próbuję nabrać? Ja, modlący się jak jakiś cadyk?! Przecież nie oszukam B-ga! On doskonale wie, kim jestem. Widział, co zrobiłem wczoraj i jeszcze dzień wcześniej i ma nawet pojęcie o tym, co będę robił jak stąd wyjdę. Umysł, który jeszcze wczoraj zaprzątał xxxx teraz ma skupić się na B-gu?! B-g z pewnością nie ma złudzeń co do mojej pobożności, zapewniam was o tym!"
Podobnie ma się rzecz z innymi obszarami życia – nie czujemy się komfortowo, kiedy mamy spełnić micwę, ponieważ uważamy, że byłby to akt hipokryzji. Często nie zastanawiamy się nawet nad tym, co pomyślą inni; liczy się tylko nasza podświadomość.
Ale przyjrzyjmy się psychice Żyda z bliska. Pozwoli nam to rozwiązać „kwestię spójności”. Rabbi Isaac Luria, znany 16-wieczny mistyk nauczał, że Żydzi, w odróżnieniu od każdego innego stworzenia na ziemi mają nie jedną, a dwie dusze – ludzką i B-ską. Rabbi Schneur Zalman z Liadi, tłumaczy to następująco:
Każdy z nas ma wiele pragnień, niektóre są nawet same sprzeczne ze sobą. Na przykład osoba na diecie równocześnie pragnie zjeść ciasteczko i schudnąć. Na dźwięk budzika, wielu z nas toczy bój z myślami – czy wstać, czy wyrzucić budzik przez okno. Ale, kiedy zdjąć z nich otoczkę, pragnienia te nie są wcale sprzeczne – wywodzą się bowiem z jednej chęci – sprawienia sobie przyjemności. Problem w tym, że w życiu istnieje wiele sposobów na spełnienie tego pragnienia [Ogólnie rzecz biorąc, można je podzielić na: (a) łatwe do osiągniecia, które dają przyjemność krótkotrwałą oraz (b) decyzje trudne, które prowadzą do pełni zadowolenia]. Pytanie brzmi: jaki sposób wybiorę dziś? Namiastkę, czy pełnię smaku? Sen, czy samodyscyplinę?
Za to plany duszy B-skiej i ludzkiej naprawdę stoją wobec siebie w opozycji. Każda ma bowiem inny cel. Jak wspomniano wyżej, dusza ludzka dąży do zadowolenia emocjonalnego lub fizycznego. Ale dusza B-ska nie ma w ogóle poczucia ego lub dążeń osobniczych. Jej jedynym pragnieniem jest służba B-gu i połączenie się z Nim.
Modlitwa (i każda micwa) to spełnianie duszy B-skiej. Ale wszelkie myśli, które czynią modlitwę aktem hipokryzji są wyrazem duszy ludzkiej.
A zatem skąd hipokryzja?
Spójność duszy B-skiej to absolut. Nigdy bowiem nie stoi w opozycji do pełnej oddania modlitwy. Cicho przecierpiała czas, kiedy dusza ludzka prowadziła człowieka, ale teraz przepełnia ją radość, bo nadeszła chwila modlitwy. Teraz może przejąć nad nim kontrolę i wyrazić swoją miłość do B-ga.
Zapomnijcie więc o tym, co wydarzyło się wczoraj i co się jeszcze wydarzyć może. Czas się modlić; więc śmiało oddajcie pola waszej duszy B-skiej i skupcie się na modlitwie. A co ciekawe po kilku takich razach odkryjecie, że wasze „wczoraj” i „jutro” będzie się jawić wam zupełnie inaczej!
"Nawet odrobina światła odgania dużo ciemności."
••••••••••••••••
Wszystko, czego chcielibyście się dowiedzieć o…
Latach przestępnych
(Cześć Pierwsza)
Standardowy rok żydowski składa się z dwunastu miesięcy: sześciu 29-dniowych i sześciu 30-dniowych, co w sumie daje 354 dni w roku. Wynika to z krążenia księżyca po orbicie okołoziemskiej, którego pełny obrót trwa około 29,5 dnia.
Tora powiada: “Strzeż miesiąca wiosny i wówczas złóż ofiarę Pesachową.” Oznacza to, że Pesach musimy obchodzić na wiosnę.
Stąd wynika, iż księżycowy kalendarz uznawany przez Żydów musi zostać skorelowany z cyklem obrotów ziemi wokół słońca, ponieważ determinuje on pory roku. Problem w tym, że rok księżycowy to jedynie około 354,4 dnia, a rok słoneczny ma niemal 365,25 dni, czyli o jedenaście dni więcej. Bez wniesienia poprawek Pesach wypadałoby co roku o jedenaście dni wcześniej i z czasem świętowane byłoby zimą, jesienią następnie latem i wreszcie wiosną.
Dlatego raz na trzy lata do kalendarza dokładamy dodatkowy miesiąc (30 dniowy). Taki rok, który ma trzynaście miesięcy nazywamy shanah meuberet („rok brzemienny” lub przestępny) i w ten sposób nadrabiamy różnicę pomiędzy kalendarzami.
Miesiąc ten dodaje sie do Adar, ostatniego z cyklu dwunastu miesięcy. Dlatego w latach przestępnych mamy dwa miesiące Adar – Adar I oraz Adar II.
Wychodzi więc na to, że kalendarz żydowski jest zarówno kalendarzem księżycowym jak słonecznym, ponieważ miesiące są księżycowe, ale lata – słoneczne. W kalendarzu Gregoriańskim natomiast rok jest słoneczny (równy czasowi obiegu ziemi dookoła słońca), a liczba dni w miesiącu uzyskuje się dzieląc liczbę dni w roku na dwanaście. Jeszcze inne kalendarze opierają się wyłącznie na cyklu miesięcznego obiegu księżyca dookoła ziemi, a rok to po prostu dwanaście takich miesięcy.
Kiedy Sanhedryn (Najwyższy Sąd Rabinacki) zasiadał w Jeruzalem nie istniał żaden kalendarz. Każdy rok był wyliczany od nowa, aby sprawdzić, czy powinien być rokiem przestępnym.
Kiedy Hillel II wprowadził kalendarz stały, spodziewając się rozwiązania Sanhedrynu, wprowadził doń również lata przestępne.
Kalendarz Hillela opiera się na cyklach dziewiętnastoletnich, w każdym cyklu zaś następuje siedem lat przestępnych – w latach trzecim, szóstym, ósmym, jedenastym, czternastym i dziewiętnastym.
Długość roku przestępnego wynosi przeważnie 384 dni.
W przyszłym tygodniu omówimy sobie:
Ø
W jaki sposób lata przestępne wpływają na daty urodzin, rocznic i świąt z nimi powiązanych (na przykład Purim).
••••••••••••••••
Rosh Chodesh
Najbliższe niedziela i poniedziałek, 14-15 lutego to Rosz Chodesz Adar. Po modlitwie porannej Szacharit Amida odczytujemy niepełny Hallel, i odmawiamy Musaf
na Rosz Chodesz. Dodatkowe w te dni specjalny fragment, Ja’ale We'jawo, jest wstawiany do Amidy i modlitwy dziękczynnej odmawianej po posiłkach.
Talmud powiada: “Gdy nadchodzi Adar, nasza radość rośnie”. A to dlatego, że właśnie „ten miesiąc odmienił ich smutek w radość” (Księga Estery 9:22) w czasach Mordechaja i Estery. Adar w roku przestępnym i obydwa miesiące Adar to czas dla Żydów szczególnie dobroczynny. Mędrcy nakłaniają nawet Żydów, których czeka postępowanie sądowe przeciwko osobie bez pochodzenia żydowskiego, aby planowali rozprawy właśnie na Adar.
••••••••••••••••
Banały niebanalne
Spożywanie krwi jest zakazane. Solenie to standardowy sposób na pozbawienie mięsa krwi, ale wątroba – uznawana przez mędrców za stworzoną z krwi – musi zostać upieczona, jeżeli ma być koszerna.
••••••••••••••••
Z przymrużeniem oka…
Żyd mieszkający w Rosji Radzieckiej wnioskuje o zezwolenie na imigrację do Izraela. Zostaje wezwany na przesłuchanie:
- Czy nie podoba wam się to, że wolno wam praktykować religię we własnej synagodze?
- Nie, nie narzekam…
- To może nie odpowiada wam to, że pozwalamy wam żyć z innymi Żydami?
- Nie, nie narzekam…
- Czy nie pozwalamy wam przemieszczać się na terenie waszej wioski i poza nią?
- Nie, nie narzekam…
- Czy nie pozwalamy wam uprawiać wyuczonego zawodu?
- Nie, nie narzekam…
- To czemu chcecie wyjechać do Izraela?
- Bo tam mogę narzekać!