Mojżesz ucieka z Egiptu
Mojżesz dorastał i zaczął coraz bardziej przejmować się cierpieniem swych braci, dzieci Izraela. Starał się regularnie odwiedzać Goszen, by porozmawiać ze zniewolonymi Żydami, starając się, zmniejszyć ich cierpienie o ile tylko mógł. Często sam zakasywał rękawy i zabierał się do pracy, aby ulżyć jakiemuś starszemu Hebrajczykowi. Poprzez swoje wpływy u faraona, który doceniał mądrość Mojżesza, podjęte zostały odpowiednie kroki, by ulżyć niewolnikom w cierpieniu. Zmiany wprowadzane były stopniowo, by nie wzbudzić podejrzeń u faraona. Jednym z takich posunięć było wprowadzenie dnia odpoczynku i Mojżesz zatroszczył się o to, by był to dzień szabatu.
Jednego dnia Mojżesz znów wybrał się do Goszen, by przynieść nadzieję i dodać odwagi Żydom, wśród których stawał się coraz popularniejszy. Doceniali oni jego przyjazne nastawienie i pomoc, którą im niósł. Mile zaskoczeni byli także jego wyostrzonym umysłem i zapałem z jakim uczył się świętych nauk Lewitów i jak mistrzowsko je opanowywał. Tego dnia zdarzyło mu się zobaczyć scenę wcale nie rzadką w Goszen. Egipski strażnik, pilnujący dziesięciu żydowskich brygad, każda pod nadzorem żydowskiego niewolnika, uderzył jednego ze swych podwładnych. Widząc, że Egipcjanin niesprawiedliwie gnębi Hebrajczyka, Mojżesz przyszedł mu na ratunek i zabił oprawcę. Upewniając się, że nikt nie był świadkiem tej sceny, zakopał ciało w piasku i wrócił do pałacu faraona.
Wkrótce potem znów odwiedził Goszen. Tym razem zobaczył dwóch Hebrajczyków, którzy zajadle się kłócili. Gdy ostrzegł jednego z nich, by nie podnosił ręki na bliźniego, ten odpowiedział: „Kto cię uczynił naszym zwierzchnikiem i sędzią? Może chcesz mnie zabić, tak jak zabiłeś Egipcjanina?”. Bardzo zasmuciło Mojżesza spotkanie z takim złym i nieodpowiedzialnym człowiekiem pośród Żydów. Poza tym, wiedział już, że jego życie jest zagrożone. Rzeczywiście, jeden z tych mężczyzn doniósł faraonowi na Mojżesza i Mojżesz skazany został na śmierć za zabicie jednego ze strażników. Ale kiedy siekiera kata zbliżyła się do szyi Mojżesza, zdarzył sie cud. Szyja Mojżesza stała się twarda jak kamień i siekiera tylko odskoczyła. W zamieszaniu, które zapanowało, Mojżesz zdołał umknąć i uciec do ziemi Kusz. Zatrzymał się tam na wiele lat i ze względu na swoją inteligencję i mądrość wybrany został królem tubylców.
Mojżesz w Midianie
Spisek i wstrząsy w rządzie kraju Kusz zmusiły Mojżesza do kolejnej ucieczki. Tym razem udał się do Midianu. Kapłan Midianu, Jetro, był kiedyś jednym z najbardziej zaufanych doradców faraona, lecz z powodu swego przyjacielskiego nastawienia do Hebrajczyków musiał opuścić dwór faraona. Jetro osiedlił się w Midianie i stał się najwyższym kapłanem tego kraju. Jetro, człowiek o niezwykłej inteligencji, wkrótce zrozumiał śmieszność bałwochwalstwa i zrezygnował z kapłaństwa. Lud Midanu znienawidził byłego kapłana i zaczął go prześladować. Często zdarzało się, że córki Jetro odpędzane były od wspólnej studni, do której chodziły po wodę dla stad ojca. Musiały wtedy czekać, aż ostatni z pasterzy odejdzie od studni.
W dniu, w którym Mojżesz przybył do Midianu, zobaczył on jak pasterze odpędzają od studni córki Jetro. Mojżesz wstawił się za dziewczętami i pomógł im napoić owce. Tego dnia wróciły do domu wcześniej i Jetro zaskoczony był ich wcześniejszym powrotem. Córki opowiedziały mu o niespodziewanej pomocy. Jetro natychmiast zaprosił Mojżesza do domu i nie długo potem oddał mu najstarszą córkę, Seforę, za żonę. Sefora urodziła dwoje dzieci. Straszy nazwany został Gerszom („obcy tam”) dla pamięci o tym, że był obcym na wygnaniu w Midianie. Młodszy nazywał się Eliezer, „B-g jest dla mnie pomocą”, z wdzięczności B-gu za opiekę