Tamuz 21
Nie mówimy sze hehianu w czasie tych Trzech Tygodni i to nawet w Szabat.
Stoi napisane: Oni Mi zrobią przybytek święty i zamieszkam w nich. W nich to znaczy w każdym synu Izraela. W każdym Żydzie podstawą sedna serca jest sanktuarium dla Boga (oby był błogosławiony).
Miejsce sanktuarium pozostaje święte i to nawet podczas wygnania w pustkowie. W Midraszu Szmot Raba Roz. 2, R. Acha pisze: "Szchina (Obecność Boga) nigdy nie opuszcza Zachodniej Ściany (Ściany Płaczu)". Całe to spustoszenie odnosi się jedynie do budynków. Podobnie jest z osobistym sanktuarium w każdym Żydzie; fundamenty są nietknięte i czyste jak o tym napisano w Szir Haszirim: Ja śpię ale moje serce jest czujne. Midrasz Raba komentuje to jako:Śpię jeżeli chodzi o micwot, ale zawsze gotów je jestem wykonywać. Śpię jeżeli chodzi o dobroczynność, ale moje serce jest zawsze gotowe do niej. Wszelkie przejawy spustoszenia duchowego (oby Bóg nas przed nim chronił) odnosi się jedynie do aspektów porównywalnych do budynków znajdujących się ponad fundamentami, natomiast osobiste fundamenty sanktuarium pozostają w stanie świętości