Cykl życia

Położne

Pionierki wiary


Sarah Zadok


Poród zapewne bardziej niż jakiekolwiek inne wydarzenie w życiu wymaga dużej dozy wiary i podporządkowania. Niezależnie od tego jak świetnie wszystko jest zaplanowane i zorganizowane nieuchronnie następuje moment, kiedy rodząca musi przyjąć do wiadomości, że obcuje z siłą potężniejszą niż ona sama. Kiedy jej dziecko przesuwa się w dół wąskim przejściem ku narodzinom, a skurcze przechodzą przez jej ciało z siłą fal przypływu biegnących ku brzegowi przed rodzącą pojawia się subtelny wybór: Poddać się z wiarą lub walczyć zawzięcie. Istnieje cenna grupa kobiet, która przez wieki była głęboko wewnętrznie związana z tą prostą prawdą i stale wybierała wiarę. Ta grupa to położne.
Rolą położnej jest między innymi zachęcenie matki, żeby 'odpuściła' i pozwoliła zmienić się w kanał, przez który ta wielka Siła przepływa. Znakiem szczególnym opieki położniczej jest zaufanie do naturalnego procesu porodu i do kobiecego ciała – jest ono w stanie urodzić w sposób normalny i bezpieczny. Każda kultura i religia ma własne słowa i metafory na określenie szacunku i trwogi jakie budzi ten proces. U żydowskich polożnych ten szacunek jest zakorzeniony w zrozumieniu boskiej natury porodu. Wiara w poród jest ściśle powiązana z ich wiarą w B-ga.

Czytaj dalej

DrukujEmail

Cud jakim jest kobieta

Yanki Tauber

Cud jakim jest kobieta

# I rzekł Bóg do Mojżesza: " Powiesz synom Izraela tak......  #(Wajikra 12:1-2)

Zdarza się to 250 razy na minutę, prawie 15000 razy na godzinę. Zdarza się to po latach wysiłków i oczekiwania lub 'przez przypadek'.Występuje na każdym poziomie społeczno – ekonomicznym, w każdym kraju i każdej wiosce na świecie. Niezaleznie jednak od tego jak często się to wydarza, jak jest powszechne, za każdym razem z trwogą się zatrzymujemy i mówimy: cud.Jedno stworzenie rodzi, tworzy, drugie. Jeśli w jakiejś dziedzinie stworzenie naśladuje Stwórcę – jeżeli w kakimkolwiek działaniu wyrażamy iskrę boskości, która jest w nas – to dzieje się tak w cudzie narodzin.W To wyłącznie kobieta, wedle prawa Tory, to kobieta determinuje duchową tożsamość swojego dziecka.

Czytaj dalej

DrukujEmail

Eksplozja demograficzna

Truizmem jest zapewne stwierdzenie, że nikt na łożu śmierci nie deklaruje :„Żałuję, że nie siedziałem więcej w biurze”, ale mogę zagwarantować, że tak samo nikt jeszcze nie oświadczył :„Żałuję, że miałem zbyt wiele dzieci”.
W końcu lat sześdziesiątych i na początku siedemdziesiątych klika pseudonaukowców przedstawiała statystyki przewidujące eksplozję demograficzną i straszące masowym głodem; rozgłaszając pesymistyczne prognozy o czekającym ludzkość losie posiała bezmyślną panikę. Teoria wygladała mniej więcej tak: Niedługo ludzi będzie zbyt wielu i Ziemia nie będzie w stanie nas wszystkich utrzymać; jeśli bedziemy mieli szczęście po prostu wymrzemy, jeśli nie, poznamy co to prawdziwe cierpienie; więc czy do tego momentu poglibyście się powstrzymać od posiadania dzieci i przesyłać dużo pieniędzy do mojej fundacji badawczej żebym mógł żyć w luksusie badając nadchodzącą klęskę i pojawiać się regularnie w najpopularniejszych talk- showach żeby promować moją książkę o tym problemie...
Nikt nigdy nie stwierdził na łożu śmierci: „Żałuję, że miałem zbyt wiele dzieci.” Wciągnęli nas w to. Każde uczciwe badania pokazują, że z roku na rok żywność jest coraz bardziej dostępna, zdrowsza i tańsza w produkcji. Bieda robi się mniej dotkliwa, na całym świecie standard życia rośnie.

Czytaj dalej

DrukujEmail

Argument matki

Chana Weisberg
Nasi mędrcy wskazują na podobieństwo pomiędzy Galut (wgnaniem) Izraela do ciąży, a mesjańskie odrodzenie do narodzin. Nasza Galut, wyjaśniają dalej, to podwójne wygnanie – uwięzienie duszy w ciele i rozproszenie Izraela pomiędzy narodami –  i wiążą się z nim trzy rodzaje cierpienia: a) normalne cierpienie porównywalne z normalnymi bólami ciążowymi b) większe cierpienia porównywalne do bólów porodowych c) specyficzne cierpienie przejścia od wygnania do zbawienia, porównywalne do samych narodzin.
W dzisiejszych czasach ludzi bardzo zaprząta kwestia cierpienia.Dlaczego nasz świat jest tak pełen bólu i cierpienia, a w szczególności żydowskiego cierpienia?
Jest to pytanie bez odpowiedzi i do czasu przyjścia Mesjasza wszelkie próby wyjaśnień rozumowych nie dadzą satysfakcjonującej odpowiedzi.
To jest wyjaśnienie emocjonalne - z perspektywy matki.
Drogi B-że,
Patrzę w dół na to obce ciało, które jest moim ciałem Mój napęczniały brzuch zagarnia otępiały umysł i opuchnięte kończyny. Zmęczenie jest moim stałym towarzyszem, moja nieruchawość wprawia mnie w zakłopotanie Moje dzieci oglądają matkę, która czasem jest zbyt słaba by im matkować
Czas płynie...

Czytaj dalej

DrukujEmail

Myśli nieskoncentrowanego umysłu

Myśli nieskoncentrowanego umysłu
Chana Weisberg
Nie jestem przyzwyczajona do tego, że moja głowa i ciało funkcjonują oddzielnie. Generalizując, mój umysł identyfikuje cel i kierunek, a zdolności mojego ciała naturalnie zastosowują i wykonują to.
Tak było do niedawna.
Jednego dnia funkcjonowałam jak normalna, energiczna „ja”. Aby już następnego dnia, mój mózg okazał się „do kitu”, moja siła woli wyparowała, moje kończyny stały się całkowicie bezużyteczne, i generalnie, moje istnienie zostało pokryte jakby mgłą ciężkiego letargu, który nie chciał mnie opuścić.
Wszystko to nie jest nowym doświadczeniem dla mnie. Faktycznie, jest mi całkiem bliskie, choć żywość moich wspomnień zamazała się z upływem czasu.
Jeżeli doświadczenia z przeszłości sąTe przemyślenia nie są zamierzone dla tych kobiet, których doświadczenie ciąży jest wspaniałym, radosnym błogosławieństwem. właściwe, uczucia te towarzyszyć mi będą przez wiele miesięcy.
Dziewięć - w sumie - aby być precyzyjną.
(Pozwólcie dać się ostrzec, zaraz na początku, te przemyślenia nie są zamierzone dla tych kobiet, których doświadczenie ciąży jest wspaniałym, radosnym błogosławieństwem. Jeżeli twoja twarz bez przerwy promienieje, kiedy ty kontynuujesz prowadzić normalną rutynę z gracją i elegancją, ciebie to po prostu nie dotyczy. Nawet nie kłopocz się czytaniem tego. To jest raczej dla tych z nas, które choć podniecone perspektywą macierzyństwa, spędzają te dziewięć miesięcy w całkowitej agonii To jest dla takich jak ja,których jedynym blaskiem na skórze jest zielonkawa bladość nieustających nudności.)

Czytaj dalej

DrukujEmail

Więcej artykułów…