Odliczanie

Naftali Silberberg

 


Przygotowania do jakiejkolwiek uroczystości dają nam wgląd co do charakteru tego oczekiwanego zdarzenia.  Kobieta w salonie sukien ślubnych, kupująca białą suknię przygotowuje się do swego ślubu, a ktoś inny na kempingu, zbierający chrust i układający go w mały stos, przygotowuje się do rozpalenia ogniska.


Całkiem prawdopodobnym jest założenie, że suknia ślubna nie jest przeznaczona na ognisko, a chrust nie jest ułożony w stos w oczekiwaniu na dzień ślubu.... To samo odnosi się do przygotowań do duchowej lub religijnej okazji. Miesiąc introspekcji i skruchy jest na pewno odpowiednim przygotowaniem do Wielkich Świąt, w które B-g przygląda się naszym uczynkom i wydaje wyrok dotyczący nowego roku.  A przetrząsanie domu w poszukiwaniu chamecu jest oczywistą oznaką, że zbliża się Pesach – święto w które przez osiem dni zakazany jest każdy produkt z zakwasem.  Szawout to święto, kiedy obchodzimy rocznice dnia, w którym B-g dal nam Torę.  Ten pomnikowy dzień poprzedzony jest również okresem przygotowań – siedmiotygodniowym liczeniem omeru.  Przygotowujemy się do Szawuot licząc liczby.


Ciekawe, ze parszę Bamidbar zawsze czytamy zaraz przed Szawuot, zwykle w szabat poprzedzający święto.  To czytanie rozpoczyna Księgę Liczb i ta parsza rzeczywiście pełna jest liczb.  Najpierw czytamy o cenzusie Izraelitów i Tora podaje nam liczbę Izraelitów w każdym plemieniu, w każdym z czterech “chorągwi” i potem podaje liczbę całościową.  Potem policzeni zostają Lewici – dwa razy. Pierworodni tez maja swoje własne liczenie głów.


Skąd to odliczanie do święta Szawuot?  Jaki jest związek pomiędzy liczbami i liczeniem a wyjątkowym darem, który nasz naród otrzymał w to święto?


Liczenie jest stabilizatorem.  Każda jednostka, którą liczymy dodaje się do jednego – ani mniej, ani więcej.  Posłużmy się tymi dwoma “liczeniami”, które przytoczyliśmy wcześniej – liczenie omeru i cenzus Izraelitów – jako przykładami.


Siedem tygodni okresu omeru zawiera wiele różnych dni, niektóre z nich są święte i ekscytujące, inne pozornie nudne i zwykle.  Z jednej strony mamy ostatni tydzień Pesach, siedem szabatów, Rosz Chodesz i głęboko mistyczne święto Lag Baomer, a z drugiej poniedziałki czyli dni pod znakiem “z powrotem do nudnej pracy” i resztę przeciętnych dni.


 Ale w przypadku liczenia omeru każdy z tych dni ma dokładnie taka sama wartość:  jeden dzień w wędrówce w kierunku Szawuot.  Jest tak, ponieważ niezależnie od zewnętrznych przymiotów (lub ich braku), które każdy z tych dni może mieć, w istocie każdy dzień jest dokładną kopią dnia, który się skończył i dnia, który nadejdzie.  Każdy dzień jest darem od B-ga i my mamy go użyć, wykorzystać jak najlepiej w Jego służbie .


Jak mamy Mu służyć w dany dzień będzie się różnić – w niektóre dni służymy B-gu idąc do pracy, w inne dni służymy Mu nie pracując.  W niektóre dni służymy Mu jedząc, w inne służymy Mu poszcząc.  Liczenie dni pomaga nam skupić się na tym, co je łączy, na ich wspólnym mianowniku i celu.


Tak samo jest przy liczeniu Żydów.  Jako naród jesteśmy dalecy od bycia jednolitą grupą.  Sprawdza się to we wszystkich dziedzinach – włącznie ze sposobem, w jaki służymy B-gu.  W zależności od naszych wyjątkowych talentów, niektórzy z nas służą B-gu poprzez pilne studiowanie Tory, inni poprzez poświęcanie swego czasu na służbę publiczną, inni finansując zbożne cele, a jeszcze inni recytując Psalmy.  Kobiety i mężczyźni.  Uczeni i laicy.  Każdy segment naszego narodu i każda pojedyncza osoba, służy B-gu w swój wyjątkowy sposób.


 I to liczenie Żydów, uczy nas, ze służba żadnego człowieka nie jest ważniejsza lub mniej ważna od służby innego.  Służba jednego może być bardziej pociągająca, efektowna i przykuwająca uwagę – ale w rzeczywistości wszyscy robimy dokładnie to samo – chcemy służyć Stwórcy przy pomocy wszystkich naszych talentów i pomysłowości.


Cale to liczenie prowadzi nas do Szawuot, dnia, w którym dano nam Torę, ostatecznego stabilizatora.  Istotą i celem wszelkiego stworzenia jest to, że B-g pragnie mieć fizyczną siedzibę, ziemskie królestwo, które będzie przekształcone w gościnne miejsce, w którym będzie mogła być wyrażona Jego istota.


To właśnie Tora, która a)objawia plan b-ski; b)zawiera micwot, narzędzia dzięki którym realizujemy ten cel i c) przynosi harmonię i równość wszelkiemu stworzeniu – ponieważ pokazuje nam jak każda z tej zbiórki składników jest w istocie identyczna – wszystkie mają ten sam cel.


Wraz z nadejściem Szawuot weźmy sobie te przesłanie do serca.  Każdy człowiek się liczy.  Każdy dzień się liczy.  Każdy składnik stworzenia się liczy. A my powinniśmy liczyć nasze błogosławieństwa, że Tora została nam dana – bo bez niej nic by się nie liczyło.

DrukujEmail